sobota, 18 maja 2013

Męska toaleta na stacji benzynowej.

~ada_maslow


Wracaliśmy właśnie  z wycieczki do Nowego Jorku i postanowiliśmy zrobić krótką przerwę na stacji benzynowej. Zrobiliśmy losowanie, kto zostaje pilnować samochodu w czasie gry pozostali pójdą do toalety. Wypadło na Carlosa. Zdecydowałam, że zostanę z nim i dotrzymam mu towarzystwa. Usiadłam na fotelu kierowcy, a Carlos stanął obok mnie przy otwartych drzwiach samochodu. Nachylił się lekko, dał mi buziaka i zapytał:
- Kochasz mnie skarbie?
-No jasne, że tak. –odpowiedziałam bez chwili wahania.
-No to dobrze. –powiedział Carlos i tym razem pocałował mnie bardziej namiętnie.
Chłopcy już wrócili, więc ja zdziwiona zapytałam:

piątek, 10 maja 2013

Siłownia

~ada_maslow

Jestem leniwa i przyznaję się do tego bez bicia. Dziękuję naturze, że obdarzyła mnie dobrą przemianą materii, bo inaczej tony jedzenia, które pochłaniałam codziennie zamieniłyby się w zwały tłuszczu na moim ciele. Zamiast tego cieszyłam się niezłą figurą. Zawsze imponowała mi wytrwałość Jamesa w chodzeniu na siłownię. Efekty były widoczne gołym okiem, ale najbardziej podobało mi się ciało Jamesa podczas ćwiczeń na atlasie. Z tego więc powodu zaczęłam chodzić z nim na siłownię. Mój pobyt na siłowni polegał mniej więcej na tym, że cały czas patrzyłam na Jamesa. Jednak moment na który najbardziej wyczekiwałam było przebieranie się w szatni. Podczas jednego wypadu na siłownię miało miejsce następujące zdarzenie.
 

wtorek, 30 kwietnia 2013

Kendork

~ada_maslow

Wróciłam właśnie ze spotkania na mieście i zastałam Kendalla siedzącego w salonie na kanapie. Minę miał niezbyt wesołą. Zdjęłam buty w przedpokoju i przeszłam do salonu. Nachyliłam się nad Kendallem, a kiedy podniósł głowę aby na mnie spojrzeć zapytałam:
-Stało się coś?
-Nie, wszystko w porządku.
-W porządku? Nie wydaje mi się. Mów o co chodzi.
-Jezu, czy już nie można mieć gorszego dnia?
-Hmm... no niby można.
Wyprostowała się i z zadumą popatrzyłam przez okno zastanawiając się co mogło gnębić Kendalla. Po chwili usiadłam obok niego i zapytałam:
-Na co masz ochotę? Może kolacja?
-...
- Kino?
-...
-To może film na DVD we dwoje?
Kendall tylko wzruszył ramionami. Oparłam głowę o jego ramię i westchnęłam:

niedziela, 21 kwietnia 2013

Śnieżne Alpy

Z racji tego, że zima chyba już na dobra nas opuściła, powinniśmy pożegnać ją zimowym opowiadaniem.
Żegnamy Zimo i zapraszamy za rok (oby na krócej). ~ada_maslow

Już zdążyliśmy przyjąć do świadomości, że zima zagościła w LA już na dobre. Nie dało się już siedzieć na plaży w stroju kąpielowym. Nienawidziłam zimy. Zawsze się nudziłam w domu. Miałam nadzieję, że James zabierze mnie w tym roku na Karaiby. Sprawił mi jednak inną niespodziankę. Postanowił zabrać mnie w Alpy. W myślach jęknęłam z rozczarowania. Jednak z racji tego, że zawsze jeździliśmy tam gdzie chciałam ja, niezręcznie było mi odmówić. Wymusiłam uśmiech i zgodziłam się. James wyraźnie ucieszył się z mojej reakcji bo pobiegł po laptopa by zarezerwować bilety. W LA było już zbyt zimno na surfing, więc James musiał się przerzucić na snowboard. Z niechęcią poszłam do schowka i wyjęłam narty. Spojrzałam na nie z obrzydzeniem. Nie jeździłam już na nich dwa lata i jakoś nie uśmiechało mi się ponowne założenie ich na nogi. James był tak podekscytowany, że załatwił wyjazd już na za tydzień. Ostatni tydzień, który mogłam spędzić w ciepłym mieszkanku minął jak mrugnięcie oka.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Biblioteka

~ada_maslow

Niezmiernie cieszyłam się, ze poniedziałkowe zajęcia dobiegły już końca. Miałam jeszcze sporo do zrobienia na wtorek, ale przynajmniej nie musiałam już siedzieć na uczelni. Weszłam do chłodnego holu Palm Woods, a tam zauważyłam sprzeczających się Jamesa i Logana. Dotarł do mnie fragment rozmowy:
-Ja jestem bardziej męski.- stwierdził Logan
-Ale za to ja jestem śliczny i słodki. - zapewniał go James
-Kobiety potrzebują mężczyzny a nie pantoflarza!
- Potrzebują czułości i uwielbienia!
-Taki jesteś pewny? Zapytaj jej kogo woli!
-Pewnie, ze zapytam i to przy najbliższej okazji.
Zaintrygowała mnie ta wymiana zdań i postanowiłam się do niej włączyć:
-Kogo zapytasz i o co? - zwróciłam się do Jamesa, który na mój widok osłupiał.
Logan nachylił się do niego i wyszeptał mu do ucha, wystarczająco głośno abym usłyszała:
-Zapytaj jej cwaniaku.
Dotarło do mnie teraz, że sprzeczali się o mnie. Pytającym wzrokiem spojrzałam na Jamesa i czekałam aż zada mi to pytanie. Był wyraźnie zmieszany i po chwili odezwał się: