~ada_maslow
Wracaliśmy
właśnie z wycieczki do Nowego Jorku i
postanowiliśmy zrobić krótką przerwę na stacji benzynowej. Zrobiliśmy
losowanie, kto zostaje pilnować samochodu w czasie gry pozostali pójdą do
toalety. Wypadło na Carlosa. Zdecydowałam, że zostanę z nim i dotrzymam mu
towarzystwa. Usiadłam na fotelu kierowcy, a Carlos stanął obok mnie przy
otwartych drzwiach samochodu. Nachylił się lekko, dał mi buziaka i zapytał:
- Kochasz
mnie skarbie?
-No jasne,
że tak. –odpowiedziałam bez chwili wahania.
-No to
dobrze. –powiedział Carlos i tym razem pocałował mnie bardziej namiętnie.
Chłopcy już
wrócili, więc ja zdziwiona zapytałam: