sobota, 6 lipca 2013

Gala

~ada_maslow

Wielkimi krokami nadchodził dzień gali, na której miało odbyć się głosowanie  na najlepszy zespół 2013 roku według gwiazd Hollywood. Byliśmy nominowani. Pewnie ze względu na dość dobre kontakty z prezydentem Obamą :P  Niestety nominowane został również te cioty z One Direction. Grrr… Na ta galę były zaproszone wielkie gwiazdy dużego ekranu. Również moi chłopcy dostali PODWÓJNE zaproszenia.

Kiedy zaproszenia dotarły, wyszczerzyłam się do Jamesa w szerokim uśmiechu. James spokojnie przeczytał:
-Uprzejmie zapraszamy bla bla bla… na galę… bla bla… jako jednego z nominowanych do nagrody… bla … Sz. P. Jamesa Maslow bla bla… z osobą towarzyszącą…

poniedziałek, 1 lipca 2013

Chłopak z sąsiedztwa (part 2)

~ada_maslow

Dojechaliśmy w końcu na nasze osiedle. Kiedy mijaliśmy mój blok, nawet nie spojrzałam w jego stronę. Dotarliśmy pod dom Logana. W recepcji z szerokim uśmiechem przywitał Logana dozorca. Logan skinął do niego głową i poprowadził mnie do windy. Winda wywiozła nas prosto do mieszkania Logana. Kiedy Logan oświecił światło, zobaczyłam jak wspaniałe jest jego lokum.  Duże, przestronne pokoje były umeblowane bardzo nowocześnie, a w centralnym miejscu stały sprzęty muzyczne. Zawsze wyobrażałam sobie, że tak będzie wyglądało moje mieszkanie. Logan zaprosił mnie na kanapę i zaproponował cos do picia. Otworzył wielką lodówkę, z której wyciągnął sok. Podszedł do mnie i wręczył mi szklankę. Dość długo milczeliśmy. Ja siedziałam i sączyłam pomału sok, a Logan stał przede mną i rozglądał się po swoim mieszkaniu jakby widział je po raz pierwszy. Podskoczyłam na kanapie, kiedy Logan się w kocu odezwał:

sobota, 29 czerwca 2013

Chłopak z sąsiedztwa (part 1)

~ada_maslow

Przeprowadziłam się z mamą do nowego mieszkania. Nowe mieszkanie było mniejsze od starego i zagracone starociami. Poprzednia właścicielka miała kilka psów i wszystko przesiąknięte było ich zapachem. Mama widziała moje niezadowolenie, ale ciągle powtarzała, że to tylko tymczasowe lokum do powrotu taty z Europy. Poszłam zobaczyć mój pokój, a raczej klitkę która miała robić za mój pokój. Większość pokoju zajmowała szafa, która zasłaniała okno. Pierwsze co zrobiłam to wyrzuciłam ta okropna szafę. Po ogarnięciu pokoiku zrobiło się tam całkiem znośnie. Odetchnęłam zmęczona i podeszłam do okna. Wychodziło ono na park i osiedle ładnych, średniej wielkości will. Była godzina obiadowa, więc nikogo nie było na ulicy. Siedziałam na parapecie i bezmyślnie gapiłam się w przestrzeń. Kątem oka zauważyłam ruch. Jakiś chłopak jechał na desce pod moim oknem. Był średniego wzrostu, a jego ciemne włosy były wręcz pedantycznie ułożone. Szybko zniknął mi z oczu. Mama zawołała mnie do kuchni i poprosiła, abym skoczyła do sklepu. Wyszłam szybko bo chciałam odetchnąć powietrzem, które nie śmierdzi psami. Ledwo zdążyłam  wyjść na ulicę, a zza rogu wyjechał ten chłopak na desce i uderzył prosto we mnie. Runęłam na chodnik, a chłopak na desce wylądował na mnie. Wkurzona chciałam mu nabluzgać, ale gdy otworzyłam oczy i zobaczyłam jego twarz, słowa uwięzły mi w gardle. Chłopak uśmiechał się niezręcznie i pomógł mi wstać. Przepraszał mnie przy tym bezustannie. Ja w dalszym ciągu nie mogłam oderwać oczu od jego policzków. Zauroczyły mnie dołeczki które pojawiały się przy najmniejszym ruchu ustami. Chłopak zapytał czy nic mi nie jest. Otrząsnęłam się i wybełkotałam, że nie. Chłopak uśmiechnął się widząc, że nie jestem zła, a wtedy jego dołeczki znowu skupiły całą moją uwagę. Wyciągnął do mnie rękę i przedstawił się:

sobota, 22 czerwca 2013

Nauka do egzaminu

~ada_maslow

Zbliżał się koniec sesji i przede mną  został ostatni egzamin. Najgorszy egzamin ze wszystkich. Egzamin z anatomii palpacyjnej.  Miałam umieć rysować na ciele wszystkie mięśnie, kości, żyły i narządy. Cały miesiąc siedziałam nad książkami. Kendalla bardzo to denerwowało. Nie wytykał mi tego, ale po jego minach można było wywnioskować, że ma tego dość. Pewnego ranka, dzień przed egzaminem, po śniadaniu usiadłam na kanapie i znowu wzięłam książkę do ręki. Kendall nie wytrzymał, rzucił talerze do zlewu i powiedział:
-Mogłabyś zrobić sobie dziś przerwę? Praktycznie cały miesiąc ze sobą nie rozmawiamy. Chciałbym spędzić  z Tobą trochę czasu.
-A wiesz, że chyba mam pomysł . Możemy spędzić razem cały dzień.
-Poważnie? To świetnie!
-To się rozbieraj.
-Co? Ale tak od razu? LOL myślałem, że gdzieś wyjdziemy.
-W domu będzie lepiej. No to rozbieraj się, a ja idę po kredki.
-Zaraz! Co? Po kredki?

sobota, 15 czerwca 2013

Czerwony Kaprutek


Wyszłam z łazienki po wieczornej kąpieli i usiadłam na kanapie w salonie, żeby posmarować nogi kremem.  Wycisnęłam krem na dłoń i zatrzymałam się w połowie drogi do mojego uda. Z sypialni wyraźnie było słychać głos Jamesa, który mówił:
-„’A babciu, dlaczego masz taki wielki pysk?’ ‘ Żeby Cię łatwiej zjeść!’  I wtedy wilk wyskoczył z łóżka i połknął Czerwonego Kapturka.”
James wyjątkowo słodko czytał bajki, bo wczuwał się w każdą postać. Uśmiechnęłam się pod nosem i zaczęłam sparować nogę. Moment. Czemu James czyta na głos „Czerwonego Kapturka”? Wbiegłam po schodach i zerkałam do sypialni przez otwarte na oścież drzwi. James mnie nie zauważył i kontynuował czytanie bajki… Foxowi! Oparłam się o framugę drzwi i z niedowierzaniem patrzyłam na zasypiającego Foxa. W końcu powiedziałam: